Deszczowy dzień

Pada deszcz. Mimo, że jeszcze wczoraj Słońce grzało niemiłosiernie, więc taki deszcz powinien być zbawieniem, ludzie wciąż niechętnie wychodzą ze swoich domostw. Może tak się już utarło, że deszcz to nuda oraz błoto i nic więcej, więc nie warto wystawiać nosa z domu. Jednak wystarczy wyjść do lasu, parku, czy nawet przydomowego podwórka albo ogródka, przystanąć na chwilę w dowolnym miejscu i rozejrzeć się wokół, żeby zobaczyć, że życie wre. Natura – czy to deszcz, czy upał – nieprzerwanie napędza życie łańcuchem pokarmowym. Ślimaki wychodzą setkami pożerać zieleninę, komary szukają zwierząt i ludzi aby zaspokoić żądzę krwi (dzięki nim sam włączyłem się w łańcuch pokarmowy), nawet motyle i bąki nie chowają się, tylko szukają nektaru, ba – nawet mała żabka czasem zapędzi się na peron stacji kolejowej w poszukiwaniu muszek. Ja dzisiaj właśnie przeszedłem się przy pobliskim lasku. Wystarczyło gdziekolwiek przystanąć, żeby zobaczyć jakieś stworzonka – naszych małych sąsiadów, krzątających się przy codziennych sprawach. Część z nich posłużyła mi jako modele do zdjęć, które nie przedłużając już umieszczam poniżej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s