Bajeczny wschód Słońca z Mostu Milenijnego

Jakiś czas temu udało się mi wreszcie coś, co chciałem zrobić od dawna – wstać odpowiednio rano, pojechać w jakieś ciekawe miejsce i sfotografować wschód Słońca. Nie udałoby się to, gdyby nie zapał i niezłomność mojej kochanej żony, której za to bardzo dziękuję i która dzielnie towarzyszyła mi i pomagała przy sesji (a nawet wzięła w niej udział).

Wybór miejsca to także dzieło żony. Padło na Most Milenijny, pod którym Odra rozlewa się szeroko, a do tego jest tam także zimowisko barek. Kiedyś widzieliśmy tam zachód Słońca i stwierdziliśmy, że wschód może wyglądać tam ciekawie.

Trochę niepokoiła nas pogoda. Poprzedniego dnia było bardzo pochmurnie i deszczowo, jednak wieczorem niebo oczyściło się. Mimo to rano znów przypłynęły nowe chmury i nawet zaczęło trochę kropić. Na szczęście wystarczyły pierwsze promyki Słońca, żeby deszcz poczuł przed nim respekt i zniknął.

Wschód okazał się przepiękny. Był bajecznie kolorowy, dominował lekki, pastelowy róż, a szara zwykle okolica ożyła i cieszyła oko odbijając promyki Słońca. Był to magiczny, poetycki widok, zasługujący na niejeden wiersz. Czułem się niemal tak niesamowicie, jak podczas zachodu Słońca nad morzem, czy spaceru w górach. A nie ruszyliśmy się nawet spoza Wrocławia!

Myślę, że idealnie do sytuacji pasuje fragment wiersza Edwarda Stachury „Gloria”, który to wspomniała moja żona, gdy podziwialiśmy ten piękny spektakl natury:

Chwała teraz tobie, słońce
Odyńcu ty samotny
Co wstajesz rano z trzęsawisk nocnych
I w górę bieżysz, i w niebo sam się wzbijasz
I chmury czarne białym kłem przebijasz
I to wszystko bezkrwawo – brawo, brawo
I to wszystko złociście, i nikogo nie boli
Gloria! Gloria! Gloria in excelsis soli!

Piosenkę wzorowaną tym wierszem śpiewał SDM, polecam ją również:

Tymczasem, zdjęcia. Pod każdym jest opis, jeśli nie mieści się na miniaturce wystarczy najechać ją na chwilę kursorem, by zobaczyć całość, lub po prostu kliknąć i zobaczyć powiększenie.

Moja piękna żona zgodziła się posłużyć mi też jako modelka. 🙂 Dwa zdjęcia to niedużo, ale Słońce bardzo szybko uciekło w chmury.

Ania. A w tle wschodzące nad Odrą Słońce.
Ania. A w tle wschodzące nad Odrą Słońce.
Ania w promykach wschodzącego Słońca.
Ania w promykach wschodzącego Słońca.

I jeszcze na koniec pozwoliłem sobie na odrobinę zabawy w e-ciemni fotograficznej. To samo zdjęcie w oryginale, czarno-białe i z efektem tiltshift. Nie wiem, które wygląda najlepiej – podoba mi się kontrast w wersji B&W, ale żal trochę tych bajecznych kolorów. 🙂

Nadodrzański port.
Nadodrzański port.
Nadodrzański port (Tiltshift).
Nadodrzański port (Tiltshift).
Nadodrzański port (B&W).
Nadodrzański port (B&W).
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s