Warszawa – widoki z PKiN.

Będąc w sierpniu ubiegłego roku w Warszawie nie mogłem nie wejść (a w zasadzie wjechać windą) na taras widokowy Pałacu Kultury i Nauki. Obszedłem całość dookoła, robiąc po drodze dużo zdjęć. Widoki z najwyższego budynku w Warszawie robiły wrażenie i aż żal było schodzić, ale w kolejce czekały kolejne ciekawe miejsca do zwiedzenia. Pogoda była piękna, choć widoczność już taka sobie. Mimo to udało mi się co nieco sfotografować – głównie zabudowania centralnej części miasta.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Stadion Narodowy w Warszawie

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Cosmopolitan Twarda 4 (wcześniej Hines Tower)
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Kłodka na tarasie widokowym PKiN
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Wieżowiec Złota 44
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Wieżowiec Złota 44
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Wieżowiec Złota 44
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Warsaw Spire

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Centrum LIM
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Central Tower (dawniej kolejno FIM Tower i ORCO Tower)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Przy okazji pobawiłem się trochę efektem tilt-shift, który upodabnia duże obiekty do makiety:

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Reklamy

10 myśli nt. „Warszawa – widoki z PKiN.”

    1. Dziękuję. 🙂 To radzę się przejść, bo warto. Nie wiem, jak dawno temu byłaś w podstawówce, ale ponoć Warszawa w ostatnich latach bardzo się zmieniła, więc dobrze zobaczyć ją z innej perspektywy.

      Lubię to

    1. To pierwsze zdjęcie obrobiłem na komputerze, a pozostałe aparatem. Tak, czy siak jest to traktowane jako post-processing. Większość aparatów ma teraz opcję która z automatu nakłada taki efekt, ale nie można go raczej dostosować. Na dobre zadomowił się też na smartfonach. Ogólnie polega to na tym, że robisz zdjęcie z wysokości na normalne obiekty, które mogłyby wyglądać jak miniaturki z makiety, czy dioramy. Potem zwiększasz kontrast, głębię i nasycenie kolorów, bo tak zwykle wyglądają miniatury. Na końcu nakłada się rozmycie. I tutaj są dwie opcje. Pierwsza, łatwiejsza, ale ze słabszym złudzeniem polega na tym, że nakładasz po prostu rozmycie na górze i na dole zdjęcia. Rozmycie musi być duże na brzegach i słabnąć, gdy jest bliższe środka. Można to zrobić ręcznie w GIMPie, czy Photoshopie, ale są programy, które pozwalają to zrobić bardziej automatycznie, np świetny Photoscape. Tak powstały moje zdjęcia. Trudniejsza opcja to użycie GIMPa, Photoshopa albo innego takiego programu i ręczne rozmywanie zdjęcia, używając masek itd. Ale to już trzeba się znać, albo poczytać tutoriale.

      Mam nadzieję, że pomogłem, Ago. Pozdrawiam! 🙂

      Lubię to

      1. Oooo jakie to ciekawe! Już kiedyś widziałam takie coś i znalazłam nawet dosyć prosty tutorial do Photoshopa, ale nigdy nie miałam okazji tego spróbować sama. Będę musiała wybrać się na jakąś podróż fotograficzną na wysokie piętro i wypróbować ten cały cymes. A wiesz, że nigdy nie byłam na tym tarasie? Nie wiedziałam, że widoki są takie piękne. Dzięki, Pawle! 🙂

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s