Archiwa kategorii: Inne

Zdjęcia, których nie da się przyporządkować do innych kategorii.

Chałupy Farewell

Jak już pewnie widzieliście w TV, słyszeliście w radiu lub od znajomych, a może czytaliście w prasie czy Internecie – nie żyje Zbigniew Wodecki. Obdarzony wieloma talentami, człowiek o wielu pasjach, mimo że większości mojego pokolenia kojarzy się głównie z „Pszczółką Mają”. W ciągu ostatnich kilku lat umarło zdecydowanie zbyt wiele ikon świata muzyki.

Mural przy stacji kolejowej w Chałupach. Lato 2016.
Mural przy stacji kolejowej w Chałupach. Lato 2016.

Hydropolis

Hydropolis to stosunkowo nowa atrakcja Wrocławia – jest to stała wystawa edukacyjna o wodzie. Dzięki niej można się dowiedzieć, jak woda powstała, jak ukształtowała nasz świat i nas, jak my ją wykorzystujemy oraz dlaczego powinniśmy ją chronić, jak o nią dbać. Jest to wystawa w wielu jej punktach interaktywna, dla najmłodszych znajdą się nawet proste gry wideo.

Pierwszą rzeczą, jaką widzimy po wejściu na jej teren jest owalny pokój, będący równocześnie 360-stopniowym ekranem, na którym wyświetlany jest film o powstaniu wody i jej roli w kosmosie. Na środku pomieszczenia, nad taflą wody, zawieszona jest kula, na której wyświetlona jest powierzchnia naszego globu.

p2050223

Po zakończeniu seansu możemy dowolnie zwiedzać wystawę. Mi bardzo spodobały się i mocno podziałały na wyobraźnię modele stworzeń, które żyją w głębinach ziemskich oceanów.

p2050228

p2050229

p2050230

p2050233

Czytaj dalej Hydropolis

Superksiężyc!

A jednak, wbrew temu, co pisałem poprzednio o superksiężycu, udało mi się go upolować. Z rana pogoda się poprawiła i mogłem zrobić kilka zdjęć. I mimo, że musiałem wyjść wcześnie rano i prawie spóźniłem się do pracy, to było warto. 🙂

pb151309

pb151310

pb151322

pb151324

pb151331

pb151333

pb151338

Restauracja Odlotowa

W te wakacje, które spędziłem we Władysławowie, stwierdziłem, że plecak ze sprzętem fotograficznym będę brał ze sobą niemalże wszędzie, co okazało się dobrą decyzją. Gdyby nie to, nie sfotografowałbym jednego z ciekawszych miejsc, które widziałem.

Z Władysławowem graniczy Chłapowo, w którym ktoś wpadł na świetny pomysł – postawił samolot pasażerski Tupolew Tu-134A (pewnie kupiony od LOTu) przy polu kempingowym na nadmorskim klifie i zrobił w nim restaurację.

Z opinii w Internecie można wyczytać, że zarówno kuchnia, jak i obsługa były bardzo dobre, a dodając do tego niecodzienne umiejscowienie restauracji, można by się spodziewać, że miejsce to świetnie prosperuje i przynosi niezłe zyski. Niestety tak nie jest, bo zostało zamknięte na stałe.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Czytaj dalej Restauracja Odlotowa

Tężnia Sztuki

Ostatnio pisałem o wrocławskim Placu Wolności pod Narodowym Forum Muzyki i wspominałem co nieco o jego historii. Dzisiejsze zdjęcia również pochodzą z tego miejsca, a dokładniej z instalacji artystycznej pod nazwą „Tężnia Sztuki”. Jest to drewniana konstrukcja, wypełniona eksponatami powystawowymi, zbieranymi przez autora (Robert Kuśmirowski) przez ostatnie 12 lat. Powstała ona aby promować Lublin do ESK, a teraz trafiła do Wrocławia, gdzie postoi do czerwca, by następnie wyruszyć do Berlina. Znajdują się tam przeróżne sprzęty, niektóre bardzo stare, niektóre nowsze. Niektóre rozpoznałem, a co do funkcji innych mam małą lub zerową wiedzę. Od świata zewnętrznego przedmioty te dzieli tylko metalowa krata i zamysł autora jest taki, by wszystko to korodowało pod wpływem różnych warunków atmosferycznych.

Tężnia Sztuki 1

Tężnia Sztuki 2

Tężnia Sztuki 3

Więcej o Tężni Sztuki:

http://www.wroclaw.pl/go/wydarzenia/inne/26858-teznia-sztuki-na-pl-wolnosci

http://wroclaw.naszemiasto.pl/artykul/europejska-stolica-kultury-teznia-sztuki-na-placu-wolnosci,3720600,artgal,t,id,tm.html

https://pl.wikipedia.org/wiki/T%C4%99%C5%BCnia_Sztuki

Zabawy z makro.

Dawno nie publikowałem żadnych zdjęć typu makro, mimo że już dłuższy czas mam wszystko, co potrzeba, by mój Olympus mógł je robić – adapter do m42, pierścienie pośrednie i obiektyw Helios 44-2 z Heliosa. Nie muszę już stosować łopatologicznej metody z czasów starego kompaktu Sony – przykładania obiektywu pod obiektyw. Mimo to, jakoś nie mogłem się zabrać za makro. Kilka razy próbowałem, ale efekty były tak słabe, że zdjęcia nie szły nawet pod obróbkę. No i w te zimniejsze miesiące ciężko o warunki i obiekty. W końcu jednak wziąłem się za siebie i na jednym z porannych spacerów, gdy słońce świeciło, a trawę pokrywał mróz zrobiłem wreszcie kilka zdjęć. A dzisiaj spróbowałem zdjęć makro w domu ze sztucznym oświetleniem i statywem. Niestety nie dysponuję studiem, ani chociaż white boxem, więc musiało mi wystarczyć zaaranżowane odpowiednio oświetlenie domowe i ekranowanie lampy błyskowej folią aluminiową.

Czytaj dalej Zabawy z makro.