Archiwa tagu: Fotografia

Jak zacząłem przygodę z fotografią.

Wszystko zaczęło się, gdy (prawdopodobnie na urodziny, może na komunię) dostałem aparat. Był to Premier PC-664 DX, prosty kompakt na film małoobrazkowy.

P7142095.JPG

Niedawno, odwiedzając rodzinne strony, znalazłem właśnie ten aparat i album z pierwszymi zdjęciami nim wykonanymi. Niestety nie zachowały się same klisze i zostały mi tylko kiepskiej jakości wydruki z tego albumu.

Czytaj dalej Jak zacząłem przygodę z fotografią.

Witaj, wiosno!

Wreszcie fotograf we mnie obudził się ze snu zimowego. Stało się to nagle, gdy wracając z pracy w niesamowicie ciepłe i pachnące kwitnącymi drzewami popołudnie, spojrzałem na jedno z takich drzew właśnie i zapragnąłem je sfotografować. Gdy tylko wróciłem, spakowałem sprzęt i wyszedłem z powrotem na zewnątrz.

Nie spodziewałem się jednak tak miłego spotkania – gdy znalazłem miejsce, w którym roiło się od biedronek i pięknych kwiatów, podszedł do mnie mężczyzna z lustrzanką na statywie – Pan Wiesław. To fotograf z podobnym do mnie stażem w tej dziedzinie. Odbyliśmy bardzo miłą i ciekawą pogawędkę o naszej pasji. Jeśli Pan to czyta, Panie Wiesławie, to jeszcze raz chciałbym podziękować za spotkanie i rozmowę, oraz serdecznie pozdrowić. 🙂

A poniżej garść dzisiejszych zdjęć, w klimatach bardzo wiosennych.

 032-P3310587

032-P3310594

032-P3310595

Czytaj dalej Witaj, wiosno!

Fotocepcja #3

Fotocepcja #3

„Fotocepcja” to seria wpisów, w których głównym tematem są fotografowie przy pracy. Staram się ich uchwycić w naturalny sposób, nieświadomych, że sami są fotografowani.

Zobacz inne wpisy z cylku (klik).

Fotocepcja #2

Ślubna sesja foto, złapane na wrocławskim rynku.
Ślubna sesja foto, złapane na wrocławskim rynku.

„Fotocepcja” to seria wpisów, w których głównym tematem są fotografowie przy pracy. Staram się ich uchwycić w naturalny sposób, nieświadomych, że sami są fotografowani.

Zobacz inne wpisy z cyklu (klik).

Śmierć w obiektywie

„Śmierć w obiektywie”

Na setną sekundy wstrzymuję czas
i serce na chwilę zamiera,
gdy spośród gałęzi
w koronach drzew
śmierć w moją stronę spoziera

Szeleszczą liście miotane wiatrem
trzeszczą gałęzie mi pod butami
ciii! czy zdołam uchwycić
ja, człowiek prosty

tę śmierć, co siedzi nad nami?

Śmierć ma pióra asfaltowe
i dziób jakby stworzony do zła
ja mam tylko obiektyw i oczy
i rękę, co czasem mi drga

Na setną sekundy wstrzymuję więc czas
i oddech zduszam w zarodku
wcale się nie boję
śmierć jest pospolita
do ciepłych krajów na zimę nie ucieka
i krąży nad nami
lecz boi się żywego człowieka

Gdy tylko spróbujesz zbliżyć się do niej
natychmiast zbiera się do nagłego zrywu
a spojrzeć jej w oczy możesz
jedynie przez szkło obiektywu.

Wiersz autorstwa mojej żony.

Gawron (Corvus frugilegus) w locie
Gawron (Corvus frugilegus) w locie
Gawrony (Corvus frugilegus) (2)
Gawrony (Corvus frugilegus) (2)
Gawrony (Corvus frugilegus) (3)
Gawrony (Corvus frugilegus) (3)