Archiwa tagu: Rosa

Magiczna kraina, czyli powrót do Doliny Bystrzycy

Kto widział poprzedni wpis na moim blogu, ten wie, że niedawno byłem w podwrocławskim Parku Krajobrazowym Doliny Bystrzycy i że głównym tematem tej wyprawy była sesja fotograficzna, w której do zdjęć portretowych pozowała moja żona – Ania. Napisałem, że głównym tematem, bo nie odmówiłem sobie fotografowania otoczenia, ba – zrobiłem tyle zdjęć tego parku, że dziś może powstać ten wpis. 🙂

Już nie raz bywałem w tym miejscu i raz już powstał o nim wpis:

https://oczymaduszy.wordpress.com/2015/04/10/park-krajobrazowy-dolina-bystrzycy/

Jedno na pewno można było powiedzieć o tym miejscu w mglisty poranek – tam było naprawdę magicznie. Na początku, gdy było jeszcze ciemnawo, okolica wyglądała mrocznie, niczym z filmu grozy, szczególnie gdy w tle, za mgłą widać było ruiny pobliskiego młynu, czy martwe, pozbawione liści drzewa. Mgła była tak gęsta, że momentami mamiła wzrok i można było uznać zwykły słupek za jakieś dzikie zwierzę.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Czytaj dalej Magiczna kraina, czyli powrót do Doliny Bystrzycy

Bokeh w kwiatki

Od dawna zamierzałem spróbować zabawy z fotografią z kształtowanym bokehem, złotą godziną i spryskiwaczem. A winowajczynią tego zamiaru jest Dominika Kubińska, która doprowadziła tę technikę do takiej perfekcji, że jej zdjęcie trafiło ostatnio do magazynu National Geographic.

Szalę przechylił świetny tutorial Dominiki, który bardzo przystępnie opisuje jak bardzo tanim kosztem – wystarczy zaledwie kilka akcesoriów biurowych – spróbować swoich sił w tworzeniu takich magicznych kadrów.

Zaopatrzyłem się w niezbędne rzeczy i zrobiłem swoją nakładkę na obiektyw w wersji DIY:

Nakładka na obiektyw do kształtowania bokehu (DIY).
Nakładka na obiektyw do kształtowania bokehu (DIY).

Czytaj dalej Bokeh w kwiatki

Deszczowe makro

Ostatnio trochę cicho na moim blogu. Głównie przez rzut pewnej choroby, wspomagany stanem zapalnym zębów, co skutecznie wyssało ze mnie na jakiś czas siły i chęci.

Przez to narobiło się zaległości, które dzisiaj zaczynam nadrabiać, publikując stare zdjęcia. I choć wyglądają na jesienne, to były zrobione na początku stycznia – taką mamy piękną zimę… Swoją drogą widziałem dzisiaj pączkujące drzewa, oby nawrót mrozu im nie zaszkodził.

Jeszcze z ogłoszeń parafialnych – zacząłem testowanie aparatu FED 5b na kliszy, jeśli wszystko pójdzie dobrze wkrótce opublikuję zdjęcia. 🙂