Archiwa tagu: Słońce

Babie lato

Dziś rano wybraliśmy się z Anią na sesję, w której ona była modelką. Pojechaliśmy w tym celu do Parku Krajobrazowego Doliny Bystrzycy i poszliśmy inną ścieżką, niż zwykle, gdzie odkryliśmy naprawdę piękne miejsce. W związku z tym, oprócz wpisu o sesji foto wkrótce na moim blogu pojawi się kontynuacja wpisu o wspomnianym parku. A teraz mała zapowiedź tego drugiego, w postaci jednego zdjęcia:

Rzeka Bystrzyca o wschodzie słońca.
Rzeka Bystrzyca o wschodzie słońca.

Manualnie.

Ostatnio coraz częściej montuję do Olympusa E-PL5 obiektyw Helios 44-2, stosując adapter, ale nie w celu fotografowania makro. Używanie obiektywu manualnego to ciekawe wyzwanie, ale jednocześnie przyjemny sposób fotografowania, gdy chcemy mieć wpływ na przysłonę i ostrość – ustawianie ich pierścieniami na obiektywie wydaje mi się bardziej responsywne i wygodniejsze. Ponadto mój Helios zdaje się, w sposób, którego wytłumaczyć nie umiem, ciekawiej oddawać obraz niż kitowe M.Zuiko. I tworzy piękny, okrąglutki bokeh, bo jego przysłona ma dużo listków. Do dzisiejszego wpisu trafia galeryjka z ostatniego fotospaceru, na którym ani razu nie pokusiłem się, żeby zastąpić Heliosa innym obiektywem.

Czytaj dalej Manualnie.

„Patrzeć na słońce wstające”

Jeszcze nie tak dawno temu, gdy śnieg wciąż zalegał dość grubą warstwą, a rzeki były z lekka skute lodem, wybrałem się z żoną na poranny, zimowy spacer. Pogoda zapowiadała się piękna, co mnie cieszyło, bo chciałem złapać trochę słońca po pobycie w szpitalu. Idąc do pobliskiego parku zauważyliśmy, że słońce zaczyna się powoli wychylać nad horyzont i lizać promykami bloki oraz wyższe drzewa. Gdy zostawiliśmy betonowy las za sobą i szliśmy przez działki zobaczyliśmy coś niesamowitego. Na każdym drzewie, na najwyższych gałęziach siedziało mrowie ptaków. Każdy był zwrócony przodem do słońca i wydawał się wręcz zahipnotyzowany przez pierwsze promienie docierające doń z naszej gwiazdy. Gdy przechodziliśmy obok, ptaki odlatywały spłoszone, tylko po to, by pośpiesznie wylądować gdzie indziej, lub po chwili wrócić na stare miejsce.

Aktualizacja: Dzięki marianfoto wiem, że to Kwiczoły.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ten widok przypomina mi fragment opowiadania „Falując na wietrze” Edwarda Stachury, który chciałbym zacytować:

Czytaj dalej „Patrzeć na słońce wstające”

Timelapse i long-exposure. Mosty Milenijny i Rędziński, Odra, Wrocław.

Wreszcie wyposażyłem się w statyw. Co prawda od razu ruszyłem z nim do centrum Wrocławia, ale zdjęcia wyszły takie sobie, więc na razie ich nie publikuję – może się doczekają lepszej okazji.

Za to wczoraj wieczorem wybrałem się znów na most Milenijny z zamiarem spróbowania swoich sił w timelapse, czyli rodzajowi filmików, tworzonych techniką poklatkową, ukazujących np. wschody słońca, czy ruch chmur.

Przy okazji zrobiłem też kilka zdjęć long-exposure i parę zwykłych, oraz zmontowałem gifa. 🙂

Na most Milenijny trafiłem około godziny 19:00, czyli na godzinę i pięć minut przed zachodem słońca.

Most Milenijny wieczorem
Most Milenijny wieczorem

Następnie ustawiłem statyw w odpowiednim miejscu, zamontowałem i skonfigurowałem aparat, wykadrowałem i zacząłem pstrykać.

Zachód słońca nad Odrą, widziany z mostu Milenijnego
Zachód słońca nad Odrą, widziany z mostu Milenijnego

Niestety nie posiadam jeszcze wężyka z interwałomierzem, więc musiałem radzić sobie inaczej. Ustawiłem samowyzwalacz na 2 sekundy i robiłem zdjęcie za zdjęciem, używając ekranu dotykowego. Męcząca metoda (bo musiałem zrobić w ten sposób jakieś 1500 zdjęć), ale udało się. Innym problemem był wiatr, który pod koniec się wzmógł i obraz trochę przez to skacze. Nie za bardzo dopisała też pogoda. Tak czy siak, coś na kształt filmu mi wyszło a efekt jest taki:

Największym zaskoczeniem wieczoru było jednak to, że zaraz po ukończeniu zdjęć do timelapse, gdy zmieniałem obiektyw, żeby zrobić zdjęcia mostu Rędzińskiego, usłyszałem pod mostem szelest. Spojrzałem na dół, przekonany, że zobaczę jakichś meneli, a zobaczyłem… sarnę. Sarenka przyszła się napić wody z rzeki pod ruchliwy, hałaśliwy most Milenijny. 🙂

Sarna
Sarna

Gdy już sobie poszła zabrałem się za zdjęcia mostu Rędzińskiego.

Most Rędziński nocą, widziany z mostu Milenijnego
Most Rędziński nocą, widziany z mostu Milenijnego
Zimowisko barek na Odrze nocą, widziane z mostu Milenijnego
Zimowisko barek na Odrze nocą, widziane z mostu Milenijnego

Fajnie się złożyło, że dokładnie za nim nadciągała burza i co jakiś czas błyskały pioruny. A przynajmniej myślałem, że fajnie, bo uchwycić żadnego ciekawego i wyraźnego mi się nie udało – były zbyt odległe i słabe. Żeby któregoś złapać musiałbym używać bardzo krótkiego czasu naświetlania i mieć mnóstwo szczęścia. Oprócz zwykłego zdjęcia zrobiłem krótką sekwencję w stylu timelapse i zrobiłem z niej animowanego gifa:

Animacja: Most Rędziński nocą, widziany z mostu Milenijnego
Animacja: Most Rędziński nocą, widziany z mostu Milenijnego

Na koniec zrobiłem jeszcze zdjęcia long-exposure mostu Milenijnego. Jedno z jego powierzchni:

Most Milenijny nocą
Most Milenijny nocą

A drugie z brzegu Odry:

Most Milenijny nocą, widziany z brzegu Odry
Most Milenijny nocą, widziany z brzegu Odry

Mimo, że timelapse jest w takim wydaniu dość meczącą zabawą i wymaga jeszcze poświęcenia sporej ilości czasu na obróbkę w komputerze, to daje dużo satysfakcji i nie mogę się doczekać, kiedy znów tego spróbuję. 🙂