Archiwa tagu: Wiersz

Padając oddajemy wnukom nasze buty

„Tyle Drogi uszliśmy tyle czasu uszło
nigdzie śladu Miasteczka Gwiazdy ni Zajazdu
padając oddajemy wnukom nasze buty
i oddech podajemy sobie z ust do ust”

(Pastorałka bezdrożna – Józef Baran i SDM)

Buty porzucone na chodniku.
Buty porzucone na chodniku.

Pełnia

Pełnia
Pełnia

Adam Ziemianin „Dziwne Dzielnice z Księżycem”

Świat ma dziwne dzielnice
szczególnie zaś nad ranem
anioł drzemie w piwnicy
po nocy nieprzespanej

Chce się gdzieś powracać
lecz nie ma już do kogo
więc jeszcze jedno piwo
choć trochę tu drogo

Dziwne dzielnice z księżycem
trochę pijane i trochę jałowe
w kieszeni adres do nikąd
i całkiem pusto dziś w głowie

Brak ci pomysłu na życie
może to tylko chwilowe
w kieszeni trochę miedziaków
a tramwaj ma numer – koniec

Dom jest tak dziwnie smutny
szczególnie zaś nad ranem
listy są serwetkowe
a słowa poplątane

Chce się gdzieś uciekać
lecz nie ma już do kogo
pociągi takie puste
w nieznane nocą się drożą

Jesteś tak samotny
szczególnie zaś nad ranem
krzyżówkę rozwiązujesz
choć wszystko zaplątane

Chce się gdzieś powracać
lecz bramy już zamknięte
i życie tylko tak boli
jak nagle pęknięte serce

”Pod wieczór”

Adam Ziemianin ”Pod wieczór”

(Marii Zielnej)

Mrówko rudawa
Ufnie przechodząca
Na drugą stronę ścieżki

Sprężynko miedziana
Która na chwilę
Urwałaś się
Z boskiego zegarka

Szafarko hojna
Rosę poranną
Rozwieszasz cicho
Na ścieżkach pająków
I piórkach majowej trawy

Turkaweczko moja
Gęstym ściegiem
Zszywająca
Dzień z nocą

Strumyku stromy
Który rany liżesz
Głogiem otwarte
Czerwonym

Z góry nam
Z góry
I całkiem
Pod wieczór

''Pod wieczór''
”Pod wieczór”

”Zawieszony w myślach”

Adam Ziemianin „Lot Szybowcem”

byłem w domu ciszy

bez punktu oparcia

zawieszony w myślach

przyrównany z ptakiem

potem spadłem

i powrotnie

stałem się ciężki

''Zawieszony w myślach''
”Zawieszony w myślach”

Śmierć w obiektywie

„Śmierć w obiektywie”

Na setną sekundy wstrzymuję czas
i serce na chwilę zamiera,
gdy spośród gałęzi
w koronach drzew
śmierć w moją stronę spoziera

Szeleszczą liście miotane wiatrem
trzeszczą gałęzie mi pod butami
ciii! czy zdołam uchwycić
ja, człowiek prosty

tę śmierć, co siedzi nad nami?

Śmierć ma pióra asfaltowe
i dziób jakby stworzony do zła
ja mam tylko obiektyw i oczy
i rękę, co czasem mi drga

Na setną sekundy wstrzymuję więc czas
i oddech zduszam w zarodku
wcale się nie boję
śmierć jest pospolita
do ciepłych krajów na zimę nie ucieka
i krąży nad nami
lecz boi się żywego człowieka

Gdy tylko spróbujesz zbliżyć się do niej
natychmiast zbiera się do nagłego zrywu
a spojrzeć jej w oczy możesz
jedynie przez szkło obiektywu.

Wiersz autorstwa mojej żony.

Gawron (Corvus frugilegus) w locie
Gawron (Corvus frugilegus) w locie
Gawrony (Corvus frugilegus) (2)
Gawrony (Corvus frugilegus) (2)
Gawrony (Corvus frugilegus) (3)
Gawrony (Corvus frugilegus) (3)

Nie Brookliński Most

Most Rędziński
Most Rędziński

Rozdzierający jak tygrysa pazur
Antylopy plecy jest smutek człowieczy.
Nie brookliński most, ale przemienić
W jasny, nowy dzień
Najsmutniejszą noc
To jest dopiero coś.

Przerażający jak ozdoba świata
Co w malignie bredzi jest obłęd człowieczy
Nie brookliński most, lecz na drugą stronę
Głową przebić się
Przez obłędu los
To jest dopiero coś.

Będziemy smucić się starannie,
Będziemy szaleć nienagannie,
Będziemy naprzód niesłychanie
Ku polanie.