Makro z maja

Zima trochę już trwa i chociaż bardziej przypomina długą, smutną, szarą i zimną jesień (a może właśnie dlatego) mam już jej trochę dość. Fajnie by było zażywać witaminę D nie tylko w tabletkach, poczuć zapachy kwiatów, odłożyć kurtkę do szafy i wreszcie pójść porobić zdjęcia czemuś żywemu albo chociaż kolorowemu. I dlatego dzisiaj, trochę dla osłody, makro z maja ubiegłego roku.

(Olympus E-PL5, adapter M42, telekonwerter TK-2M, pierścienie pośrednie, obiektyw Helios 44-2 58mm f1:2.)

Ruiny domków w Międzywodziu

Ubiegłoroczne wakacje spędziłem w Międzywodziu, w zachodniej jego części. Gdy pewnego razu wracałem z plaży, zobaczyłem dziwnie regularne wzniesienie w lesie. Postanowiłem to zbadać i poszedłem w tamtym kierunku – okazało się, że są to ruiny, a w zasadzie same, wyglądające na dosyć stare,

fundamenty. Niedługo potem wróciłem tam z aparatem i statywem.

Fundamenty znajdowały się przy wejściu do lasu, na polanie powstałej w wyniku wycinki. Gdy spojrzałem w stronę lasu, zobaczyłem coś między drzewami – to był kolejny, podobny obiekt.

Konstrukcje wydawały się być puste, ale wolałem nie ryzykować sprawdzania tego osobiście – wyglądały na bardzo stare, możliwe że przedwojenne i kto wie, czy nie zawaliłyby mi się na głowę. Dlatego tylko obchodziłem je dookoła, szukając dobrego kąta na zdjęcie. Wtedy też dostrzegłem kolejne fundamenty w lesie.

Ruin okazało się być więcej – około 5 obiektów. Każdy był widoczny z okolicy poprzedniego, choć las dobrze je maskował. Drzewa je zakrywały, a runo porastało. Ba – rosły na nich nieduże drzewa i krzewy.

Jeśli będziecie w okolicy i będziecie chcieli zobaczyć te ruiny, to najlepiej będzie podróżować czerwonym szlakiem – pokrywa się on ze ścieżką widoczną na zdjęciach.

Niestety nie dotarłem do żadnych potwierdzonych informacji o tym miejscu i pochodzeniu ruin. Znalazłem tylko kilka współczesnych zdjęć na serwisie fotopolska.eu. Zgadzam się z ich autorem, że są to prawdopodobnie zniszczone, przedwojenne domki letniskowe. Pewnie nie przetrwały wojny, albo rządów komunistycznych.

Większość zdjęć wykonałem ze statywu techniką HDR. Wyjątkiem są dwa zbliżenia.

Pod obserwacją

Z pozoru to zwykłe zdjęcie grzybka-trujaka wystającego z leśnego runa. Jednakże, jeśli się bliżej przyjrzeć, można dostrzec, że pod kapeluszem grzyba ktoś się ukrywa, a z góry obserwuje go niewielki, choć niekoniecznie niegroźny pająk.